5 listopada 2013

Wygrane wyjście :-)

Zdarzyło się Matce wygrać podwójne zaproszenie na Rodzinny Poranek Operowy - "Papageno. Bajka o zaczarowanym flecie". Zupełnie nie spodziewałam się wygranej, nawet zapomniałam o tym, że wysłałam zgłoszenie ;-) W sobotę wieczorem weszłam na stronę Czasdzieci.pl, a tu taka niespodzianka. Zatem nie pozostawało mi nic innego jak tylko wybrać się z chłopakami w niedzielę rano do Centrum :-)
Stronę Czasdzieci.pl bardzo polecam. Dzięki subskrypcji na maila przychodzą mi informacje na temat różnych wydarzeń artystycznych dla dzieci wraz z możliwością wzięcia udziału w losowaniu darmowych wejściówek i zaproszeń.


Sztuka dotyczyła jak myślicie czego? Miłości oczywiście :-) Było o odwiecznej prawdzie. O tym, że warto znaleźć w swoim życiu kogoś kogo można pokochać. Temat jeszcze trochę abstrakcyjny dla moich chłopaków, ale i tak bardzo im się podobało. Jeden jedyny raz gdy odtwórczyni głównej roli - roli Paminy śpiewała bardzo wysoko Kacper stwierdził, że coś mu w uchu piszczy ;-))

Wszystko było bardzo fajnie zorganizowane pod dzieci. W czasie przerwy do dzieci wyszli aktorzy, osoby grające na instrumentach. Było wspólne muzykowanie :-) Jak to mniej więcej wyglądało można zobaczyć tu. W samej sztuce z racji tego, że była operą najwięcej było operowego śpiewu (po niemiecku), ale był również narrator (po polsku), śpiewający aktorzy też czasem wypowiadali pewne kwestie w języku polskim. Zapamiętałam jedno zdanie wypowiadane przez aktora, które bardzo do mnie przemówiło. Brzmiało mniej więcej tak: "Gdy jest się wesołym, wszystko udaje się nam".

Kwintesencją tej wesołości, radości była starsza Pani o lasce, która non stop się uśmiechała do dzieci, do dorosłych. Uwielbiam takie pozytywne osoby :-) Wyglądało na to, że była sama. Może chciała poprzebywać wśród dzieci, żeby od nich chłonąć ciekawość świata, radość, spontaniczność, uśmiech. Spotkaliśmy ją również gdy zmierzaliśmy do samochodu wciąż z uśmiechem na ustach :-)


P.S. Matka ma postanowienie: raz w tygodniu udać się na basen. Samej. Bez dzieci. Popływać. Zatroszczyć się o kręgosłup. Czuję że go nadwyrężam. Gdy karmię Wiktorka często się garbię i sporo Wikiego noszę. Czasem też podnoszę coś z podłogi z nim na ręku. Masakra ;-)

30 komentarzy:

  1. Kręgosłup ważna sprawa. Z mojego zostały szczątki, które mozolnie składam na masażach, jest coraz lepiej, ale strasznie długo to trwa.
    Dzięki za namiar na Czas Dzieci. Uwielbiam loterie! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale warto :-)
      Bardzo fajny portal, choć jak dla mnie panuje tam lekki chaos ;-) Ale przy tym typie portalu chyba inaczej się nie da :-)

      Usuń
  2. Gratuluję! Mnie się jeszcze nigdy nie zdarzyło nic wygrać.
    A basen to super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tym bardziej polecam Ci tą stronę - portal działa też w Twoim mieście :-)

      Usuń
  3. Nigdy nie byłam w operze :-)
    A starsza Pani... czasem starsi - zwłaszcza samotni ludzie mają potrzebę bycia blisko innych, zwłaszcza gdy nie mają swojej rodziny...Smutne to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S A ja gapa - nie wiem jak to robiłam, ale usunęłam sobie Twój komentarz :(

      Usuń
    2. Wszystko przed Tobą. Zapraszam do Warszawy :-) Chyba, że masz gdzieś bliżej?
      Tak sobie pomyślałam, że może jej dzieci i wnuki mieszkają za granicą i choć rodzina utrzymuje z nią kontakt i czasem odwiedza to jednak potrzeba czegoś więcej. A z drugiej strony fajnie, że nie tkwi w swoim małym świecie tylko wychodzi do ludzi :-)
      P.S. Zdarza się. Zaraz sobie skomentuję znowu Twój wpis :-)

      Usuń
  4. Miła niespodzianka ;-) a co do kręgosłupa, to pływanie dużo pomoże. Miałam kilka miesięcy temu w ramach rehabilitacji zajęcia z wodnej jogi, na rozruszanie kolana, a przy okazji i kręgosłup skorzystał bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miła :-) Nie zaprzeczam ;-) Nie mam możliwości chodzenia na regularne zajęcia od do, o określonej porze dlatego mam nadzieję, że nawet samodzielne pływanie coś pomoże. Przede wszystkim przyniesie ulgę :-)
      Joga w basenie - ciekawe :-)

      Usuń
  5. U nas jest podobna strona, MyKidsTime.ie, też bardzo fajna.
    Co do kręgosłupa, to mi też wysiada, trójka dzieci daje się we znaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna stronka, nie przeładowana banerami :-) Jeszcze ;-)
      Ja w trzeciej ciąży już pod koniec miałam coś z biodrem, czasem aż z trudnością chodziłam :-( Po porodzie przeszło. Pewnie Wiki uciskał jakiś nerw ;-) Ale ewidentnie czuję, że przeciążyłam kręgosłup i trzeba coś z tym zrobić :-)

      Usuń
    2. Ja chodze do chiropraktyka, ale nie wiem czy w Polsce takowi są, bo jest niewiele miejsc na świecie którzy ich uczą (USA, Kanada, Australia, a w Europie chyba Francja). Nie mylić z kręgarzami, którzy uważani są za szarlatanów.

      Usuń
    3. Sprawdzała, w Polsce też są chiropraktycy.
      Mnie kiedyś nastawiał właśnie biodro (jako nastolatce) taki lokalny "nastawiacz", był samoukiem, robił to podczas wojny. Nigdy nie brał za to pieniędzy, miał po prostu "DAR".

      Usuń
  6. Wspaniała sprawa - taki bezpośredni dostęp do cudów - opera dla dzieci - sama możliwość porozmawiania z aktorami i muzykami. A duże , ogromne miasto, to duże, ogromne możliwości. 8

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się korzystać z tego co mamy pod ręką - choć czasem różnie to wychodzi ;-) Im dzieci będą starsze tym "łatwiej" będzie z nimi uczestniczyć w kulturze przez duże K :-))
      A teraz planujemy musical - Aladyn w Romie :-)

      Usuń
  7. Wpis o kręgosłupie u mnie na czasie, właśnie mam być kierowana na rehabilitację, basen też by się przydał :) Gratuluje wygranej super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze rehabilitacji nie potrzebuję - odpukać ;-) Dzięki :-)

      Usuń
  8. Piękne wyjście na poranek operowy :)
    A basen na pewno przyda się Matce ;-) Trzymam kciuki, żeby postanowienie udało się zrealizować.
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze pogoda nam piękna dopisała - full wypas ;-)
      Kciuki przydadzą się jak najbardziej :-))
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  9. zacne basenowe postanowienie. powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, w sumie to tylko 1,5 godziny z wyjściem i dojściem - myślę, że dam radę :-)

      Usuń
  10. Dzięki za inspirację - już zapisałam się na newsletter portalu. Mam nadzieję, że będzie przydatny w szukaniu inspiracji także dla zajęć w ramach edukacji przedszkolnej. O kręgosłupie coś wiem, choć chłopaków już rzadziej noszę na rękach. :-) Dobry na kręgosłup jest też tai-chi - ja chodzę raz w tygodniu. Te ćwiczenia można sobie później robić w domu - nie są trudne ani nie trwają długo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tai-chi, albo joga :-) Na jogę już kiedyś chodziłam, na tai-chi jeszcze nie. Może spróbuję :-)

      Usuń
  11. gratulacje, już zaglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Zaglądaj - wydarzenia ze Śląska też są i z Wrocławia :-)

      Usuń
  12. Trzymam kciuki za basenowe postanowienie :) My też często wygrywamy wejściówki :) Najczęściej wtedy idą dwie córki a my mamy chwilę dla siebie :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kciuki się przydadzą :-) Dzięki. Mnie się udało wygrać pierwszy raz.

      Usuń
  13. gratuluje wygranej, już dawno nie byłam w operze i bardzo mi brakuje tego... niesamowite, że dzieci dały radę wytrzymać całą sztukę :)
    Pani starsza... miło, że są tacy ludzie, którzy uśmiechają się, lubią wyjść do ludzi :)
    a basen fajna sprawa, na kręgosłup najlepszy sposób :) życzę owocnego pływania i wzmocnienia kręgów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztuka była bardzo dostosowana do dzieci, dość krótka, plus jedna przerwa :-)
      Dziękuję, postaram się wykorzystać ten karnet :-)

      Usuń
    2. fajnie, że właśnie w takie miejsca zabierasz dzieci :)
      Pozdrawiam:)

      Usuń

Dziękuję :-)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails