Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Młodszy syn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Młodszy syn. Pokaż wszystkie posty

4 stycznia 2015

Świąteczny mix

Święta spędziliśmy w miłej rodzinnej atmosferze :-) Kacper i Oskar szaleli z kuzynką i kuzynem, także tą dwójkę miałam prawie z głowy :-P Za to Najmłodszy nasz skarb najczęściej przebywał z rodzicami, goniąc babci pieska, zamęczając go głaskaniem i dawaniem mu jedzenia. Pies ewidentnie miał go czasem dość, co nawet nieraz okazał lekkim warknięciem i ucieczką gdzie pieprz rośnie ;-) U babci Wiktorek jakoś zupełnie zgubił swój rytm dnia i chodził spać koło 24.00 codziennie, tylko w ostatni dzień przed wyjazdem padł o 19.00 i pozwolił nam pospać do 9.00 rano - a więc nadrobiliśmy z nawiązką :-)
W Wigilię mieliśmy iście wiosenną pogodę, za to w drugi dzień Świąt spadł śnieg i chłopakom udało się nawet ulepić małego bałwanka :-) Kacperek bardzo tęsknił za śniegiem i bardzo go wypatrywał, jego radość gdy zobaczył śnieg za oknem bezcenna :-)
Matce jakimś cudem udało się przeczytać dwie książki z biblioteczki babci :-) Trzecią zabrałam już do domu i czytam powoli, bardzo powoli... ;-) Co sześć osób do zajęcia się 3 dzieci (+ dwójką siostry męża) to nie jedna (bądź dwie) :-o

3 grudnia 2014

5 lat ...

... dokładnie tyle skończył wczoraj czyli 2 grudnia nasz ukochany synek Oskarek :-)


Jak widać na załączonym obrazku mój pięciolatek bardzo lubi się przebierać. To jest jego przebranie Zorra ze styczniowego balu karnawałowego, na który niestety nie udało mu się dotrzeć. Nadrabia jednak w domu - szalejąc i dokazując w swoim stroju ;-)
Bardzo lubi rysować, sklejać, zna coraz więcej literek. Jest bardzo biegły w obsłudze mojego komputera ;-) Najczęściej atakuje youtube gdzie lubi słuchać piosenek, ale też oglądać bajki. Nie jest mu obca również obsługa telefonu, tabletu, joysticka czy pada czy jak tam to się nazywa ;-) od Xboxa. Ma dryg to takich technicznych rzeczy zupełnie jak tata :-) Dodatkowo lubi różne prace manualne np. zaplatanie modnych ostatnio wśród dzieci gumek.
Jego ulubionym zwierzątkiem wciąż jest kot, a bez swojego pluszowego kotka nie potrafi zasnąć :-o Często w zabawie udaje kotka i pije mleczko z miseczki ;-)
Jest bardzo wrażliwy, spostrzegawczy, szybko się uczy. Ostatnio zaczął "przynosić" z przedszkola angielskie słówka :-) Bardzo lubi się przytulać.
Pod koniec lata nauczył się jeździć na rowerze z pedałami. Póki co rower pożyczał od brata, jednak na wiosnę odziedziczy go po bracie - taki to już los kolejnego dziecka ;-)
Bardzo lubi pomagać mi w zakupach, mały koszyk dla niego obowiązkowy ;-) Często jak wracamy, chce pomagać mi również we wnoszeniu zakupów do mieszkania. Najczęściej daję mu nie za ciężką rzecz do niesienia.


Ostatnio zrobił się trochę złośliwy w stosunku do rodzeństwa, jednak mam wrażenie, że to chęć zwrócenia na siebie naszej uwagi - musimy jako rodzice nad tym popracować. 


Wszystkiego co najlepsze nasz kochany Oskarku :** Rośnij zdrowo i szczęśliwie :-)

P.S. Tort był wspólny - Oskarka i mój. Ja obchodziłam swoje święto dwa dni wcześniej :-)

2 listopada 2014

Wakacje u dziadków

Aaa!.... jest 2 listopada, a ja o wakacjach i lecie. Cóż... doba nie ma tylu godzin ile bym chciała, a do tego wieczorami od jakiegoś czasu padam jak mucha ;-) Dzisiaj siłą woli nie zasnęłam razem z dziećmi, bo chciałam w końcu skrobnąć tu kilka zdań (zdjęcia jakimś cudem udało mi się wybrać i przygotować kilka dni wcześniej :-o)
Gdy dzieci odprowadzę do placówek edukacyjno-opiekuńczych zajmuję się intensywnym szukaniem pracy i pomysłu na siebie, na swoje życie zawodowe. Z jednej strony mam wrażenie, że nic się nie dzieje, a z drugiej, że małymi kroczkami jednak gdzieś to mnie wszystko doprowadzi. Dzisiaj moja uwaga skupia się głownie na tym i wierzę w to, że kto szuka ten znajduje :-) Poza tym oczywiście muszę ogarnąć dom, ugotować obiad i takie tam obowiązki Matki Polki ;-) Po przybyciu z dziećmi do domu staram się maksymalnie czas poświecić im, bo widzę, że tego potrzebują. U najstarszego syna obecnie najwięcej się dzieje i mam nadzieję niedługo to spisać ku pamięci :-)
Szukam zatem pracy bądź biznesu, który pozwoli mi pracować od 7.00 do 15.00, abym w przyzwoitych godzinach mogła odbierać dzieci ze szkoły, przedszkola i żłobka i do tego nie zarabiać najniższej krajowej tylko czy to realne? Mimo wszystko wierzę, że tak :-)

A tym czasem u dziadków na wakacjach było tak:


Jak można się domyślić motorek Dziadka do koszenia trawy był hitem :-) Szczególnie dla Wiktorka, najchętniej jeździłby na nim cały czas :-) 


U dziadków spędziłam z dzieciakami trzy tygodnie i to byłoby na tyle. Dziakowie już byli lekko wykończeni ;-)


Zrobiliśmy powtórkę z Majówkowego puszczania lampionów, chłopcy zachwyceni, choć komary  atakowały wtedy bardzo :-o


Chłopcy próbowali swoich sił w tenisie - jednym z ulubionych sportów Dziadka :-) Jednak przygoda ta szybko się zakończyła, bo Dziadek niestety nie ma cierpliwości do nauki innych - a jak wiadomo dzieciaki od razu to wyczuły i też szybko się zniechęciły.


A teraz trochę chmurek, krajobrazów i kwiatuszków :-)



Możliwe, że to ostatnie takie wakacje, które spędzam całkowicie z dziećmi. Jeżeli zacznę pracę to chłopcy pewnie kolejne wakacje spędzą u dziadków sami. Z jednej strony szkoda mi tego czasu (bardzo go lubiłam), a z drugiej idzie nowe, którego bardzo chcę i potrzebuję :-)

2 czerwca 2014

Egzamin ;-)

W sobotę Kacperek miał egzamin z Aikido*. Dyplom otrzyma za dwa tygodnie z Polskiej Federacji Aikido. Był to taki egzamin wewnętrzny, bo Kacper nadal pozostaje w tej samej grupie 5-7 latków. Jednak dla Kacperka była to ważna sprawa, tym bardziej po dłuższej przerwie od ćwiczeń spowodowanej kontuzją łokcia. Dodatkowo otrzymał publiczną pochwałę od Pana prowadzącego zajęcia, że najkrócej ćwiczy i poczynił duże postępy :-)


P.S. Kacper to ten chłopiec na ciemno ubrany skaczący po lewej stronie i strasznie machający rękami gdy biegnie ;P

Kacper bardzo lubi chodzić na te zajęcia, choć wiadomo, że zdarzają się gorsze dni i trzeba go trochę zmotywować. Jako dziecku z problemami w zakresie integracji sensorycznej zajęcia z aikido bardzo służą. Zauważyliśmy ogromne postępy już po dwóch miesiącach ćwiczeń. Postępy były też zauważone przez naszą terapeutkę SI. Zajęcia te w przypadku Kacperka spełniają wiele funkcji: od zapewnienia ruchu po integrację różnych zmysłów; od współdziałania w grupie po wzmocnienie wiary we własne siły; od nauki dyscypliny po naukę samoobrony. Dodatkowo na zajęcia chodzi ze swoim ulubionym kolegą z osiedla :-) Bardzo polecam zajęcia z Aikido dzieciom z zaburzeniami integracji sensorycznej. Przynajmniej w naszym przypadku efekty są namacalne.

W ogóle sobota była dość intensywna, bo zaraz po Aikido wyruszyliśmy na piknik rodzinny organizowany w przedszkolu Starszaków. Pogoda dopisała, wybawiliśmy się świetnie :-) Każdy z chłopców występował, każdy ze swoją grupą. Takie występy są dla mnie bardzo wzruszające choć dla niektórych "postronnych" obserwatorów mogą wydawać się nudne ;-P Kacper miał w sumie dwa występy, drugi to był głównie taniec - taniec afrykański. Wesoło było :-))


Kacperek miał tylko jeden problem. Nie za bardzo podobało mu się to, że musiał występować w "spódnicy" - na szczęście jakoś przebolał ;-)

* Polecam również szkołę Aikido, do której chodzimy. Zajęcia są bardzo dobrze prowadzone.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails