4 stycznia 2015

Świąteczny mix

Święta spędziliśmy w miłej rodzinnej atmosferze :-) Kacper i Oskar szaleli z kuzynką i kuzynem, także tą dwójkę miałam prawie z głowy :-P Za to Najmłodszy nasz skarb najczęściej przebywał z rodzicami, goniąc babci pieska, zamęczając go głaskaniem i dawaniem mu jedzenia. Pies ewidentnie miał go czasem dość, co nawet nieraz okazał lekkim warknięciem i ucieczką gdzie pieprz rośnie ;-) U babci Wiktorek jakoś zupełnie zgubił swój rytm dnia i chodził spać koło 24.00 codziennie, tylko w ostatni dzień przed wyjazdem padł o 19.00 i pozwolił nam pospać do 9.00 rano - a więc nadrobiliśmy z nawiązką :-)
W Wigilię mieliśmy iście wiosenną pogodę, za to w drugi dzień Świąt spadł śnieg i chłopakom udało się nawet ulepić małego bałwanka :-) Kacperek bardzo tęsknił za śniegiem i bardzo go wypatrywał, jego radość gdy zobaczył śnieg za oknem bezcenna :-)
Matce jakimś cudem udało się przeczytać dwie książki z biblioteczki babci :-) Trzecią zabrałam już do domu i czytam powoli, bardzo powoli... ;-) Co sześć osób do zajęcia się 3 dzieci (+ dwójką siostry męża) to nie jedna (bądź dwie) :-o

5 komentarzy:

  1. Jaki to jest luksus kiedy jest ktoś obok jeszcze prawda?;))) a co udało Ci sie przeczytać? Pochwał sie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie starszym synom musiałam zapewnić tylko jakąś strawę i położyć ich wieczorem spać - a więc luzik ;-))
      Przeczytałam "Uzdrowiciel Jan Paweł II" Anreas Englisch i Anny Gavaldy "Ostatni raz" :-) Zaczęłam "Technikę wyciszenia krok po kroku" Paula Wilsona.

      Usuń
  2. wigilia u mnie również była wiosenna- za to teraz cieszę się razem z córką śniegiem !!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój najstarszy Syn cały czas wypatruje śniegu - co spadnie, to zaraz stopnieje ;-(

      Usuń

Dziękuję :-)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails