22 października 2013

Kotek, koteczek.....Piesek, pieseczek :-)


Ulubioną maskotką, przytulanką mojego Młodszego synka jest kotek :-) Choć niektórzy mogą zobaczyć w tym kotku tygryska, ale dla Oskarka to zdecydowanie kotek. Jakkolwiek by na niego nie spojrzeć wszystko zostaje w rodzinie ;-)


W tamtym roku w grudniu nadarzyła się okazja wybrania się na wystawę kotów rasowych, która odbyła się niedaleko naszego domu. I żeby było ciekawie wystawa odbyła się w dniu 3-cich urodzin Oskarka :-) Był niesamowicie szczęśliwy - uwielbia kotki :-)

Czyż ten kot nie jest podobny do swojego Pana i na odwrót? ;-)

Ja sama nie przepadam za kotami, kiedyś jeden mnie podrapał i to zostawiło we mnie jakiś uraz :-o Ale po zobaczeniu tylu tak pięknych kotów, moje serce trochę zmiękło :-)) Co jeden to ładniejszy :-)

Z kolei Najstarszy synek uwielbia pieski. I też chce na wystawę, ale piesków. Zobaczę co da się z tym zrobić :-) Jego ukochaną maskotką-przytulanką jest piesek, którego dostał od kuzynki gdy miał pół roczku. Piesek nadal jest z nami i ma się dobrze :-)


Pewnego dnia wpadłam na pomysł zamówienia dla chłopaków takich oto zakładek do książek wykonanych przez Bonsai'owe robótki.


Zakładki znowu zaczynają się przydawać, bo w lecie to jakoś tak do książek było chłopakom daleko ;-)  Choć muszę powiedzieć, że ostatnio książki mają konkurenta. Mianowicie opowieść o słoniu Bamie w wykonaniu taty. Chłopcy co wieczór z wypiekami na twarzy czekają na dalszy ciąg jego przygód. I co ciekawe sami często wymyślają te przygody :-)

P.S. Ciekawe jakie zwierzę upodoba sobie Najmłodszy. Czas pokaże.

16 komentarzy:

  1. Ja kocham kocham koty szczególnie te małe zwariowane , ale również mam uraz po podrapaniu , i teraz uważam na córę żeby nie przechodziła przez tą całą męczarnię ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Alicja na roczek dostała też pieska od cioci B.:-)no i ten piesek wszędzie (dosłownie) z nami, na każdy spacer, wyjazd, do toalety też musi iść ;) A potem dostałą kotka, od Emilki, kiedy ta się urodziłą i przyjechała do domu... i kot musi być w łóżku, ale taki jakiś mniej ważny jest... natomiast E. niczego nie chce :D Wszystko wyrzuca z łóżeczka... ale uwielbia świnkę Peppę, więc może na urodziny się jakaś pojawi pod naszym dachem:-)
    P.S. Ja kotów nienawidzę! Dla mnie to jedno i to samo co wszystkie gryzonie-futerkowce -bleeee! A mam to nieszczęście, ze gdzie pójdę i jest kot, to najpewniej już mi sie pod nogami będzie prężył - fuuuj... I tak po prawdzie, to się ich boję (tak samo jak myszy i szczurów ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Piękne te zakładki-super pomysł!

      Usuń
    2. Świnka Peppa jest fajna :-))
      U nas jest ewidentny podział - Kacper lubi pieski a Oskar kotki. Kacper ma problem z pogłaskaniem kota, a Oskar trochę boi się psów. A tego prężenia się kotów też nie znoszę.

      Usuń
  3. A my koty lubimy bardzo;) za to ostatnio W boi się psów- sąsiedzi mają małego agresora,ciągle szczeka i rzuca się do nogawek...Teraz na widok nawet najbardziej łagodnego i ospałego psa,ucieka w przeciwną stronę...Szkoda,bo dotąd nie bał się zwierząt.
    Cudne są te zakładki...
    Podobają mi się też zdjęcia z wystawy,tak fajnie zrobione,że prawie prętów klatek nie widać...Zawsze mnie te klatki irytowały:)Kiedyś często chodziliśmy w takie miejsca,ale Wojtek nie lubi tłumów-obcy ludzie przechodząc się o niego ocierają i go dotykają,więc odłożyliśmy to w czasie na później:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kot kiedyś podrapał, moją ciocię ugryzł pies i uraz pozostał. We mnie do kotów, a w niej do psów. Dlatego jestem w stanie zrozumieć W.
      O tak, te klatki nie są fajne, ale chyba nie ma innej możliwości.

      Usuń
  4. Zakładki cudne. :-)
    Ja koty lubię i raz w przypływie nie wiem czego obiecałam Hance kota i ona teraz ciągle mnie męczy. A ja nie chcę zwierza w bloku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak obiecałaś … ;-)) Ale rozumiem Cię doskonale :-)

      Usuń
  5. Ja zawsze w dzieciństwie kochałam psy, do dziś jestem psiarą. Ale jak kiedyś nie lubiłam kotów, to teraz ... muszę przyznać, że pokochałam sierściuchy taką samą miłością - choć kota z racji dwóch psów nie posiadam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to jednak niezależne zwierzęta, nawet jak kot z psem mieszka pod jednym dachem, to jednak chadzają własnymi drogami. Tak mi się wydaje.

      Usuń
  6. czy to kotek z Ikei?Duzy mial takiego szarego :)
    Maly ukochal pszczolke z wielkimi oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ze sklepu na I. ;-) Został kupiony jako dodatek do większych zakupów i leżał chwilę w domu bez właściciela. Ale w końcu znalazł przyjaciela w postaci Oskarka :-)) Ten kotek osładzał Oskarkowi pobyt w przedszkolu przez pierwszy rok.
      O, pszczółka też fajna :-))

      Usuń
  7. Na tym blogu jest zdjecie pieska maskotki MUSZE GO KUPIĆ PROSZE O INFORMACJE GDZIE GO MOZNA NABYĆ SPRAWA BARDZO WAZNA CHODZI O RADOŚĆ DZIECKA!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails