17 kwietnia 2012

Sok z brzozy

Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza :-( Zimno, deszczowo i byle jak :-o Dlatego z przyjemnością nadrabiamy blogowe zaległości. Oto relacja z wyprawy poszukiwawczej ;-) 



Niestety soku w brzozie już nie było. Drzewo wręcz broniło się - korkowały się wcześniej włożone rurki. No ale na szczęście dziadkowie zrobili już zapasy soku :-) A chłopcy zajęli się głownie zatykaniem dziur pozostałych w brzozie po usunięciu rurek :-)

P.S. Do poczytania o soku z brzozy tu. Dlaczego tak daleko odeszliśmy od natury zamykając się na strzeżonych osiedlach? A ta natura oferuje nam przecież tak wiele....

18 komentarzy:

  1. Z takim ciężkim sprzętem na małe drzewka - chłopcy musieli być wniebowzięci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzętu było trochę ;-) Wszyscy dostali swój przydział: Dziadek - wiertarka, Kacper - sekator, Oskar - młotek :-)

      Usuń
  2. Ostatnio też o tym czytałam. Mam w ogrodzie duuużą brzozę i chyba z niej skorzystam :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto abyś skorzystała :-)

      Usuń
  3. A ja mam wrażenie, że ostatnio, może powoli, ale jest większe zainteresowanie powrotem do natury do tego, co zdrowe, bez chemii.
    Wycieczka z wiertarką dla Chłopaków to chyba było przeżycie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, powoli, ale wiele się zmienia. Coraz więcej ludzi miewa własne ogródki z własnymi warzywami na przykład :-) Tak, prawdziwie męska wyprawa - tylko mama gdzieś tam się pałętała z aparatem ;P

      Usuń
  4. noo, to chłopcy mieli frajdę :)
    fajne te Twoje dwa małe smerfy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi rzeczywiście trochę podobni do smerfów ;-)

      Usuń
  5. Też mi się wydaje, że zabranie wiertary ze sobą to było coś! :)
    U nas powoli słonce zaczęło wyglądać więc gonię go także do Was - pozdrawiam ciepło! M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za słoneczko - dziś już się trochę zza chmur wychyliło :-)

      Usuń
  6. Raz jeden jedyny piłam taki sok prosto z drzewa. Pyszny był!
    Pomysł na wyprawę świetny. I przyłączam się zapytania - dlaczego coraz dalej nam do miejsca, skąd przybyliśmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze sklepu to jednak nie to samo :-(
      Rozwój, postęp - ale gdzie nas to doprowadzi? Odpowiadam pytaniem na pytanie ;-)

      Usuń
  7. Tak i my ludzie jesteśmy częścią natury, więc nie ma co się od niej izolować - moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre słowa :-) Zgadzam się.
      Ale jednak niektórzy z nas się izolują - czemu?

      Usuń
  8. O soku z brzozy słyszałam wiele dobrego, ale piłam tylko taki butelkowany ze sklepu ekologicznego.
    A czy te dziurki nie niszczą drzewa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie. Choć pewności 100 % nie mam, bo nie wgłębiałam się w temat.
      My zatykaliśmy te dziurki kawałkiem gałązki brzozowej.

      Usuń

Dziękuję :-)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails