Bardzo, bardzo dawno takiej listy nie robiłam i postanowiłam to zmienić :-)
Zamiast postanowień noworocznych będą marzenia do spełnienia w 2012 roku. Na mojej liście znajdują się małe marzenia i te troszkę większe :-) Te szalone i zwariowane oraz te bardziej poważne.
A co pozwoli mi je zrealizować? Myślę, że odpowiednie ich sformułowanie, ale też zaplanowanie :-) Bo chcę żeby były to marzenia które na prawdę spełnią się w tym roku :-)
Zdradzę Wam jedno z moich marzeń, z pewnością możliwe do zrealizowana :-) Czy się uda, zobaczymy :-)
![]() |
Źródło zdjęcia: Internet |
P.S. Fajną datę dziś mamy :-))
Ty Rzym, a ja Barcelona :)
OdpowiedzUsuńNo to skoro do spełnienia - to trzeba spełnić :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia
trzymam kciuki aby to marzenie się spełniło :)
OdpowiedzUsuńJagoda - :-) I niech się spełni Nam :-))
OdpowiedzUsuńPaula - nie może być inaczej :-)))
pa_ulinka - dzięki za kciuki :-))
Bardzo fajny pomysł z marzeniami na 2012 :-)
OdpowiedzUsuńPowodzenia w ich spełnianiu :-)
Maciejka
a ja marzę o Sztokholmie
OdpowiedzUsuńFajne marzenie i aby sie spelnilo...! trzymam mocno, mocno kciuki ... Milego weekendu. M
OdpowiedzUsuńMaciejko - polecam, warto mieć marzenia :-) Dzięki :-)
OdpowiedzUsuńnasza szafa - i niech się spełni :-)
Mamsan - dziękuję :-) Dobrego weekendu również dla Ciebie i Twojej rodzinki :-))
P.S przepis na kurczaka curry podałam pod notką :)
OdpowiedzUsuńa wiesz, że najlepiej spisywać marzenia w nów księżycowy:)
OdpowiedzUsuń- podobno mają większą moc spełnienia się!
pozdrawiam serdecznie
Iwona
Jagodo - dziękuję, zapisałam :-) Przy najbliższej okazji wypróbuję :-)
OdpowiedzUsuńIwono - zawsze mogę je sobie przeczytać w nów księżycowy :-))) Choć ja bardziej wierzę w to, że trzeba brać sprawy w swoje ręce :-))
Co nie zmienia faktu, że kocham księżyc szczególnie w pełni - kojarzy mi się ze spokojem i harmonią :-)
Jak do prawdziwego;)spełnienia,to na pewno będą owocne!trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńU mnie nieustannie na pierwszym miejscu,jeśli chodzi o podróże jest Paryż;)
Pozdrawiam!
M.
o tak pomysl marzen do spelnienia jest znacznie lepszy niz postanowien noworocznych! a wiec trzymam kciuki za twoje i za chwil pare sporzadzam wlasna liste :))
OdpowiedzUsuńMam taką liste marzeń.Niektóre pozycje juz skreslone z niej - spełnione,pojawiają się też nowe:-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło!
A ja New York:-)
OdpowiedzUsuńMam taką listę na najbliższe 5 lat! :)
OdpowiedzUsuńCzęściowo w głowie, a częściowo w kalendarzu.
Niektóre marzenia kompletnie nierealne :)
Życzę, żeby Rzym w tym roku Ci się spełnił!
Monisiu - dzięki :-) W Paryżu już byłam i miasto mnie zachwyciło. Chciałabym się jeszcze tam kiedyś wybrać tym razem z mężem :-)
OdpowiedzUsuńKaffiarko - też tak myślę :-) Ale przecież na liście z marzeniami mogą też znaleźć się postanowienia :-)) Dwie pieczenie na jednym ogniu ;-))) Trzymam kciuki również za Twoje marzenia :-))
Aga - w takim razie życzę Ci aby spełniały się Twoje nowe marzenia :-))
Heidi - Nowy York i w ogóle Stany też znajdują się na mojej liście, ale na pewno nie w tym roku :-o A miasto jest podobno bardzo wciągające, tętniące życiem.
Małgosiu - ja postanowiłam je wszystkie spisywać, mając cichą nadzieję, że będą miały wtedy większą moc spełniania się :-))) I może nawet te najbardziej nierealne mają taką szansę :-)))
Dziękuję, ja też trzymam kciuki za Twoje marzenia i chyba najbardziej za te nierealne :-)) Kto wie? :-)))
Powodzenia zatem w spełnieniu marzenia! :-) Ja bym chętnie do Rzymu wróciła, przepiękne miejsce.
OdpowiedzUsuńDziękuję :-) Po takiej rekomendacji jeszcze bardziej mobilizuję siły do spełnienia tego marzenia :-)
OdpowiedzUsuń